Finał licytacji roweru Adama Zdanowicza

Wraz z ostatnim dniem listopada zakończyła się licytacja customowego roweru, który alu-frost przekazało na aukcję Fundacji “Pomóż im”. Organizacja opiekuje się i pomaga nieuleczalnie chorym maluchom i ich rodzinom. Jednoślad poszedł za 5,5 tys. złotych. Za pieniądze ze sprzedaży opłacone zostaną zabiegi rehabilitacyjne dla podopiecznych domowego hospicjum, prowadzonego przez Fundację. Procedury te nie są refundowane przez NFZ. Hospicjum musi zdobywać na nie pieniądze we własnym zakresie, a są niezbędne.

Udział w charytatywnych przedsięwzięciach nie jest nam obcy, ale po raz pierwszy zaangażowaliśmy się w licytację internetową. Wystawiony na niej rower to absolutny unikat. Jego twórcą jest Adam Zdanowicz, założyciel największej polskiej pracowni rowerów customowych. Prototyp wykonała firma, której jest właścicielem – MadBicycles, ale alu-frost też miało w jego produkcji swój udział.

Alu-frost inspiracją

wersji projektów komputerowych. Kiedy dostaliśmy od Adama zlecenie na wycięcie laserem poszczególnych elementów nie mogliśmy uwierzyć, że to będzie rower. Ale przyzwyczailiśmy się już do jego niekonwencjonalnych pomysłów i wizji. Wycięliśmy więc laserem i zagięliśmy elementy ze stali nierdzewnej dokładnie tak jak sobie życzył. A kiedy zobaczyliśmy efekt końcowy mogliśmy tylko z uznaniem kręcić głowami. Czuliśmy się też bardzo dumni i docenieni, bo to alu-frost, przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją akcesoriów samochodowych i cięciem laserem stało się inspiracją dla tej niezwykłej kreacji, jedynej takiej na świecie. Licytacja przypieczętowała naszą wieloletnią współpracę

Tajemniczy nabywca

Pojazd został wystawiony na internetową aukcję na początku listopada. To miesiąc, który Fundacja “Pomóż im” co roku ogłasza “Miesiącem Dobroczynności”. Od razu wzbudził zainteresowanie. Aktywnie licytowało czterech chętnych. Ten, który dał najwyższą kwotę i kupił rower chce pozostać anonimowy, ale my w alu-frost

Zdajemy sobie sprawę, że pieniądze uzyskane z aukcji, to kropla w morzu potrzeb… ale jeśli chociaż jedno dziecko uśmiechnie się widząc ten oryginalny rower, upleciony z metalowych pasków, trochę futurystyczny, jak z filmu science fiction, to już było warto!